Czas świąt, czas rodzinnego ciepła

Zbliżają się Święta, więc obrazy, odłożone na bok, cierpliwie czekają na swoją kolej.
Teraz w witrynce panoszą się pudełka, szkatułeczki i zakładki. Niektóre już gotowe wysychają pod warstwą werniksu, inne w lekkiej panice patrzą na swoje gołe ścianki i zastanawiają się, czy będą gotowe na czas.
pudełko z anemonami
szkatułka świąteczna
zakładki

Młodsza córka też złapała za pędzel i macha nim tak, że nie wiadomo, czy bardziej kolorowe jest jej dzieło, czy koszulka, umywalka i ręczniki. Ale kolorowa, tekturowa ciuchcia dla dziadka, na pewno będzie piękna. 🙂
Mała nauczyła się wyciągać farby z dużych pojemniczków szpachelką malarską, potem spryskiwać je wodą, by nie wysychały. Pamięta też o każdorazowym oczyszczeniu szpachelki, żeby nie pobrudzić kolorów. Dlatego spokojnie mogę malować i nie nadzoruję tego, jak korzysta z moich farb. 

Starsza córka już uporała się z prezentami. Kupiła drewniane aniołki i pomalowała w niebieskie wzorki. Ładnie wyszły.

Wspominam czas, gdy byłam dzieckiem, i siadałam z ciocią i dwiema kuzynkami przy stole w pokoju. Ciocia szyła, jedna kuzynka robiła na drutach, druga dłubała coś szydełkiem, albo tak jak ja, wyszywała.
Dzieci wtedy same robiły prezenty swoim bliskim. Pamiętam, jak się napracowałam nad poduszką do igieł dla cioci. Wyszła, co prawda szkaradna, ale ciocia i tak używała jej potem dość długo.
Chyba właśnie z tamtego domu wyniosłam sympatię do samodzielnego wykonywania różnych rzeczy, bo tylko wtedy może być w czymś magia, gdy włoży się w to własne serce.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s